ostatnio dużo się dzieje. ciągle nie ma mnie w domu, ciągle ktoś gdzieś mnie wyciąga, albo po prostu wychodzę o 19 z domu i wracam po 21. wszystko ok, szlaban też jest xd. błagam tylko od rana mamę, zeby mnie pusciła jutro na dyskotekę xd. dzisiaj na zdjęcia z Sabiną i Darkiem hahaha. wcześniej do babci na imieniny, a na jutro lektura ma być przeczytana, a Sylwunia dopiero na 10 stronie! super. / wczoraj cały dzień w domu, sprzątanie, wkurzanie się na wszystkich, krzyczenie na Natalię, która najpierw zabłociła cały posprzątany dom, a później upieprzyła mi łóżko pieczarkami i sosem. no myślałam, że zejdę xd. babcia nie może przyjąć do wiadomości, że będę miała imię Olga na bierzmowaniu, a nie np. Weronika, Maria, Magdalena czy Anna albo Agnieszka! jak mogę miec na trzecie imie Aga, skoro mam tak na drugie? dobra, nie ważne xd. / tak jak patrzę na niektórych ludzi, to sobie myślę, że nie mają mózgu w sensie przenośnym i dosłownym. przecież to, że ktoś ma inne poglądy na sprawę to nie znaczy, że jest zły. czasem za dużo mówię, nawet myślę. chciałabym pozamykać wszystkie sprawy, żeby wszystko się wyjaśniło i było tak jak wcześniej. już się nawet nie ucze, a i tak dostaję dobre oceny. ciagle próby, próby, próby. ale to dobrze, nie siedzimy na lekcjach, ostro pracujemy. w sumie byłoby fajnie jakby wszystko wypaliło. i weźcie chodźcie na jakąś imprezę, bo mam ochotę.. chociaż w sumie za tydzień 18-nastka więc będzie grubo xd. / z nudów, poszłam z Natą na zdjecia xd.
niedziela, 12 maja 2013
piątek, 10 maja 2013
na pewno.
boje się. staram się. biegam. opalam się. chodzę. skacze. hasam. śpiewam. gram. słucham. ćwiczę. myśle. czytam. rozumiem. sprzątam. gotuje. piorę. prasuje. ubieram. wychodze. siedzę. leżę. śpię. oddychm. żyje. i wszystko jasne.
sor, kocham to zdjęcie <3.
taki tam zaciesz xd.
wtorek, 7 maja 2013
poddaje się
to wszystko było zbyt piękne, by było prawdziwe. znów czuję sie oszukana. to co udało mi się odbudować, znów kurwa pękło. mam tego po dziurki w nosie. tak się po prostu nie robi, nie w taki sposób, nie przez takie zachowanie.. po prostu się poddaje. amen.
nie, to jest po prostu bez sensu. to nie ma dna. grzęznę w tym po pas i nie moge wyjść, co gorsza - nikt mi nie może pomóc. to siedzi tak głęboko, że nie moge przestac, nie potrafię przestać o tym myśleć. mam ochotę wyjść, iść tam i zrobić to, na co mam ochotę. chcę zapomnieć, chociaż na chwilę poczuć, jakby mnie nie było. i niech mi ktoś nie mówi "że nie mogę", bo mogę, chcę tego tak bardzo, że ciągle mam ochotę sięgać po więcej. i tak naprawdę nic mnie tu nie trzyma. nawet Ty, bo mam wrażenie, ze nawet nie chcesz.. więc po co ten cały cyrk? nie chcę już udawać, i wiem, ze teraz sama nad sobą się użalam, ale całe szczęście, że za miesiąc, nawet nie cały, wszystko się zmieni, nic już nie będzie. powiem więcej, nawet chcę, zeby całe życie mnie ominęło.
niedziela, 5 maja 2013
nobody's crying
tak jest. wczoraj miałam się nie ruszać z domu i co? i Kacz. wyciągnęła mnie do bonarki. dzisiaj też miałam nie wychodzić z domu, a za chwilę wpada Kacz. i też pewnie gdzieś pójdziemy. niewyraźnie, oj.. niewyraźnie. boje sie co bedzie dalej. a moze nic nie bedzie. pomagam wszystkim wkoło, a nikt nie pomaga mi. nagle gdy w ciągu miesiaca moje życie zmieni się dosłownie i w przenosni, każdy się o mnie troszczy, sprawdza jak się czuje, czy wszystko w porządku. ale ja nie chcę współczucia, tym bardzije litości. choć z drugiej strony takie zachowanie mi schlebia xd. / jest mega słodko. humor mi się poprawia, za to samopoczucie gorsze, ale co tam! damy przecież radę ;)
piątek, 3 maja 2013
środa, 1 maja 2013
true story.
każdego dnia budząc się i otwierając oczy patrzę w sufit. i zawsze pojawia się jedna myśl.. "kolejny dzień udawania, że jest sie szczęśliwym, że jest wszystko ok..". mam ochotę zapaść się pod ziemie, nigdy nie wyjść. śmieszne, ale pierwszy raz nie wiem co mam napisać. w tej chwili wszystko mnie przerosło, a łzy same spływają po policzkach. nie ma odwrotu, ani ratunku..
wtorek, 30 kwietnia 2013
brak.
nie wiem. czuję się totalnie rozbita, jakby ktoś wbił mi nóż w plecy i zostawił. czuję się po prostu samotna. nie mam z kim porozmawiac o tym co tak naprawdę mnie gnębi, boli. wiem, że nikt nie chce tego słuchać, bo kogo to obchodzi. chciałabym się do kogoś przytulić, tak po prostu. bo może już nie wiele czasu zostało..
niedziela, 28 kwietnia 2013
big.
a jakoś tak... dziwnie. chociaż piątek i sobota były najlepsze. miłe towarzystwo itp. itd. jutro najgorszy dzień. ale czo tam. jak szaleć to szalec. teraz czekamy na dyskoteke, a później to już jebac wszystko. / chodźmy na zdjecia, nooo ;x
tyle miłosci <3.
piątek, 26 kwietnia 2013
żal.
no dobra, ziemniaki posadzone, hahaha. teraz szybko pod prysznic i czekam na Dorotkę. fajnych rzeczy się dowiaduję.. i jak zawsze na końcu xd. czemu nikt mi nie powiedział?! jestem ślepa, ok xd. a i tak nie uwierze, dopóki nie usłysze i nie zobacze.
wtorek, 23 kwietnia 2013
...
dobrze jest. myślę, ze poszło mi lepiej niż na próbnym. trochę zamieszania, ale do przeżycia. w czwratek znów impreza? jak znów nie bedę nicz pamietać, to się zabije.
z Bartłomiejem xd.
tak trochę... najebani?
jestem taka krejzolka, bo zrobiłam sobie zdjęcie nóg xd
sobota, 20 kwietnia 2013
imprezowo xd.
urodziny Dareczka, Bartka i Marcina, to najlepsza impreza na jakiej kiedykolwiek byłam! to nic, że na początku trochę mi odbijało, serce nie dawało mi spokoju, ale było tak zajebiście! szkoda, że tylko po pijaku tak wszyscy się kochamy hahaha. powtórka po egzaminach, a do tego czasu powtarzamy wszystkie najważniejsze rzeczy do egzaminu. na samą myśl przewraca mi sie w żołądku...
przyjaciele są jak gwiazdy na niebie..
czasami ich nie widać, ale zawsze wiesz, że tam są. <3
czwartek, 18 kwietnia 2013
napraw
je. przychodze o 17 zmęczona z basenu, robię obiad, idę pomóc tacie, i czo robię?... rąbę drzewo xd. prawdziwy ze mnie drwal haha. fajnie jest, nawet całkiem, całkiem. napływ tak zajebistej, pozytywnej energii znów do mnie wrócił. znów czuję to ciepło bijące od przyjaciół. w końcu możemy sobie o wszystkim powiedzieć, uśmiechnąć się, ale tak szczerze, bez żadnej spiny. lubię to, tak cholernie to lubię, ze chce pozostać w takim stanie na zawsze! i o dziwo, jak dobrze, że u mnie nic nowego się nie dzieje. jeszczejeszczejeszcze, chcę więcej. zaczynam wymagać od samej siebie, i to mnie cholernie motywuje. będę robić to, co chcę robić, co mi sprawia przyjemność. i o boziu, pozwól mi dobrze napisac egzamin, a przed tym dobrze sie bawić w sobote. boże, boże, bożenko... ;)
wtorek, 16 kwietnia 2013
just me give a reason
bije mi dzisiaj jak nigdy. i bardzo dobrze mi z tym. ostatnie dni opierały się na tym, ze siedziałam, patrzyłam w sufit i zastanawiałam się nad tym jak to będzie, co dalej. zrozumiałam, że te pytania są zbędne. co będzie, to będzie. to ja jestem panią swojego losu i tego będę się trzymać. powracam do spontaniczności, pozytywnej głupawki, śmiania sie z niczego i totalnej beztroski. oczyszczam umysł przed egzaminai, a potem zaczynamy ciężką pracę z zespołem! w końcu mi coś wychodzi i spełniam swoje marzenia. nie zawiodę, przynajmniej nie przy takiej wielkiej okazji jaka mi się przytrafiła. nie spartol tego sylwia, tylko tego nie spartol. ojejku, jejku. wkońcu robię coś co kocham i co mi wychodzi! mrał.
mamusia & tatuś.
taka tam Nata xd.
niedziela, 14 kwietnia 2013
wychodze.
czas coś sobie przemyśleć, przystopować, zatrzymać się na moment i popatrzyć w niebo. uświadomiłam sobie wczoraj, że nie potrafię kochać, to tylko kwestia przyzwyczajenia. a ja tak nie potrafię.
"co?! mam go podnieść?!"
piątek, 12 kwietnia 2013
je.
ale mam dobre oceny. no dobra, przynajmniej mnie zadawalają. żebym tylko nie spieprzyła historii i wos-u. nie ma to jak impreza 3 dni przed egzaminami xd. ale ok, będzie fajnie. wczoraj padłam ze zmęczenia, dzisiaj umrę z bólu brzucha. fajne duze źrenice i śmianie się z mamą całą drogę od okulisty. przydałyby się nowe spodnie i kurtka. i kiedyś kupię sobie lustrzankę, zobaczycie! kupiekupiekupie. tylko gdy zawsze coś nazbieram, to ta kasa się rozpływa... a nie wiem.. tak mi jakoś ulżyło, jak wkońcu powiedziałam to, co myślę.
z mężem xd
środa, 10 kwietnia 2013
stay
no dobraaa. nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy... / fajnie jest być okradzionym w szkole, nie ma co. nie udało się z niemieckim, ale pzynajmniej dobre 2 i 5 za zeszyt. Janinka w końcu doceniła moje starania i kolejna 4 z kartkówki ;). oby tak dalej, a wyjdę na prostą. od dwóch dni śmieję się z niczego, dobrze mi z tym xd.
ponieważ ta kaleka [czyt. Darek] ma dzisiaj urodziny, a ja obudziłam go o 8 rano telefonem [hahaha], więc tutaj napiszę jeszcze raz. Wyrywaj sobie te dziewczynki, znajdź jakąś pożądną, niech dba o Ciebie i o Twoje kolano. dużo % oczywiście, żebyś sobie coś tam łyknął czasem. wyjdź wkońcu na ludzi, tak jak Cię uczyłam, a będzie dobrze hahaha. no i pamiętaj, że nie jesteś gruby idioto, wal w te swoje bębny, gitarki i klawisze, kiedyś coś razem nagramy, zobaczysz! haha. no i wszystkiego najlepszego dupczyku! <3
ponieważ ta kaleka [czyt. Darek] ma dzisiaj urodziny, a ja obudziłam go o 8 rano telefonem [hahaha], więc tutaj napiszę jeszcze raz. Wyrywaj sobie te dziewczynki, znajdź jakąś pożądną, niech dba o Ciebie i o Twoje kolano. dużo % oczywiście, żebyś sobie coś tam łyknął czasem. wyjdź wkońcu na ludzi, tak jak Cię uczyłam, a będzie dobrze hahaha. no i pamiętaj, że nie jesteś gruby idioto, wal w te swoje bębny, gitarki i klawisze, kiedyś coś razem nagramy, zobaczysz! haha. no i wszystkiego najlepszego dupczyku! <3
dupczyk xd.
piękny Daniel, na tle z moim łóżkiem.
i zdjęcie, które nie miało ujżeć światła internetu, a dzięki Sabinie znalazło się na fejsie..
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
blablabla
no siema. beka dzisiaj w ogóle xd. wszyscy tacy jacyś mili dla mnie byli, komplementami jechali, a najbadziej podobało mi się "hej Sysia. ładnie Ci w nowej twarzy. tzn, z włosami" hahahaha. dzięki xd. przed chwilą wróciłam do domu, godzinka na pentli z Kacz. jeszcze mi się ręce nie odmroziły xd haha. ale ok. ciśniemy dalej ze zdjęciami z wesela.
z Mateuszem.

z Mateuszem.
ja, łapiąca podwiązkę xd

sobota, 6 kwietnia 2013
takie tam, z Danielem
no to siedzimy sobie z Anią xd. ciśniemy beke, tak jak zawsze. pogadałyśmy na skajpaju z Dareczkiem, kaleką i Kacz. xd. teraz piszemy z Batkiem - BARTU KOCHAMY CIĘ! <3.
takie tam, z Mateuszem ;)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)












